Niedziela, 2 sierpnia 2026
Imieniny: Karina, Gustaw, Euzebiusz
Polityka krajowa

Rząd przyjął propozycje na 2027 rok. Jest nowa płaca minimalna i waloryzacja świadczeń

09.06.2026 Wideo
Rada Ministrów przyjęła propozycje na 2027 rok: wyższą płacę minimalną, waloryzację emerytur i rent oraz 3-procentowe podwyżki w budżetówce.
Wideo Rząd przyjął propozycje na 2027 rok. Jest nowa płaca minimalna i waloryzacja świadczeń

Rząd przyjął pakiet propozycji na 2027 rok

We wtorek po posiedzeniu Rady Ministrów premier Donald Tusk poinformował o decyzjach dotyczących najważniejszych wskaźników na 2027 rok. Chodzi o pakiet propozycji przyjętych przez rząd w trybie rządowym, podczas formalnego posiedzenia gabinetu. Teraz dokumenty mają trafić do Rady Dialogu Społecznego, gdzie będą dalej procedowane z udziałem przedstawicieli pracowników, pracodawców i strony rządowej.

Wśród przyjętych propozycji znalazł się wzrost płacy minimalnej z 4806 zł do 4950 zł. Rząd zaproponował też waloryzację emerytur i rent o co najmniej 3,48 proc. Dodatkowo przewidziano podwyżkę wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej o 3 proc., co ma objąć między innymi urzędników oraz nauczycieli.

Premier podkreślił, że celem tych działań jest utrzymanie realnej wartości dochodów i świadczeń. Zwrócił uwagę, że rząd chce ograniczyć skutki inflacji dla pensji i emerytur. W tym kontekście wskazał także na prognozę Ministerstwa Finansów, zgodnie z którą inflacja w 2027 roku ma wynieść 2,5 proc.

"Pilnujemy, żeby inflacja nie zjadała pieniędzy i samych podwyżek – tak, jak było to kiedyś"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
  • proponowana płaca minimalna w 2027 roku: 4950 zł
  • obecny poziom wskazany w propozycji wyjściowej: 4806 zł
  • waloryzacja emerytur i rent: co najmniej 3,48 proc.
  • podwyżka wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej: 3 proc.
  • prognozowana inflacja w 2027 roku według Ministerstwa Finansów: 2,5 proc.

Znaczenie tych propozycji jest szerokie, bo dotyczy kilku dużych grup społecznych jednocześnie. Wyższa płaca minimalna wpływa na sytuację pracowników otrzymujących najniższe wynagrodzenia, ale też na część dodatków i stawek powiązanych z minimalnym wynagrodzeniem. Waloryzacja emerytur i rent ma z kolei znaczenie dla seniorów i osób pobierających świadczenia długoterminowe, a podwyżki w budżetówce obejmą pracowników sektora publicznego.

Premier o nauczycielach i budżetówce

W czasie konferencji premier odniósł się również do sytuacji nauczycieli. Przypomniał, że podwyżka z 2024 roku była – jak zaznaczył – największa w historii. Jednocześnie przyznał, że oczekiwania tej grupy zawodowej są większe i zapowiedział, że przy kolejnej możliwości to właśnie nauczyciele mają być jedną z grup branych pod szczególną uwagę.

"Z determinacją zadbaliśmy o to, aby nauczyciele w Polsce zarabiali więcej. Podwyżka z 2024 roku była największa w historii, ale wiem, że powinno być więcej. Jak tylko pojawi się taka możliwość, nauczyciele będą tą grupą, o której będę pamiętał"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Zapowiedziana 3-procentowa podwyżka w państwowej sferze budżetowej ma objąć nie tylko szkoły, ale szerzej administrację i instytucje utrzymywane z budżetu państwa. Dla wielu pracowników oznacza to kontynuację corocznych zmian wynagrodzeń, które są ustalane centralnie i zależą od przyjętych założeń makroekonomicznych. Teraz cały pakiet będzie omawiany w ramach dialogu społecznego, zanim zapadną dalsze rozstrzygnięcia legislacyjne i budżetowe.

Rządowy tryb przyjęcia propozycji jest tu istotny, bo oznacza formalne stanowisko gabinetu na etapie przygotowań do kolejnego roku budżetowego. Rada Dialogu Społecznego nie podejmuje ostatecznej decyzji zamiast rządu, ale jest miejscem negocjacji i konsultacji z partnerami społecznymi. To właśnie tam omawiane są skutki dla rynku pracy, finansów publicznych i sytuacji gospodarstw domowych.

Spór o nazwę ukraińskiej jednostki wojskowej

Premier Donald Tusk podczas tej samej konferencji odniósł się także do napięcia w relacjach polsko-ukraińskich po decyzji prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA”. Szef rządu ponownie zwrócił się do prezydentów Karola Nawrockiego i Wołodymyra Zełenskiego o znalezienie sposobu na deeskalację emocji. Wskazał przy tym, że sprawa wywołała kryzys w stosunkach między oboma państwami.

Premier zaznaczył, że po stronie polskiej nie ma zgody na lekceważenie historycznej wrażliwości związanej ze zbrodniami Ukraińskiej Powstańczej Armii popełnionymi na Polakach. Jednocześnie wezwał stronę ukraińską do okazania dobrej woli. W jego ocenie konieczne jest takie prowadzenie rozmów, które pozwoli obniżyć napięcie, nie zrywając współpracy w kluczowych sprawach bezpieczeństwa.

"Historia dzieliła nasze narody i nie wytrzemy z pamięci zbrodni Ukraińskiej Powstańczej Armii, które zostały popełnione na Polakach. Mam nadzieję, że strona ukraińska zrozumie, że nikt nie może lekceważyć naszej wrażliwości"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Szef rządu podkreślił zarazem, że w interesie Polski pozostaje skuteczne wspieranie Ukrainy w obronie przed rosyjską agresją. Zaznaczył, że Polska chce dążyć do deeskalacji emocji właśnie dlatego, że strategiczne znaczenie ma dalsza pomoc dla walczącego sąsiada. W jego ocenie przegrana Ukrainy oznaczałaby dla Polski znacznie trudniejsze położenie geopolityczne i bezpieczeństwa.

"Ukraina nie może przegrać tej wojny. Gdyby tak się stało, Polska znajdzie się w dramatycznie trudniejszej sytuacji"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Premier odniósł się też do kwestii przyszłego członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej. Zapowiedział, że Polska będzie wspierać Kijów na tej drodze, ale wyłącznie na zasadach obowiązujących wszystkie państwa kandydujące. W praktyce oznacza to konieczność spełnienia przez Ukrainę europejskich standardów, w tym dotyczących uczciwej konkurencji oraz skutecznej walki z korupcją.

W efekcie jedna konferencja przyniosła dwa ważne komunikaty. Z jednej strony rząd formalnie przyjął propozycje dotyczące płac i świadczeń na 2027 rok i skierował je do Rady Dialogu Społecznego. Z drugiej premier zaapelował o złagodzenie napięcia po decyzji władz Ukrainy, podkreślając jednocześnie, że wsparcie dla tego kraju w wojnie z Rosją pozostaje z punktu widzenia Polski sprawą strategiczną.