Poniedziałek, 27 lipca 2026
Imieniny: Natalia, Aureliusz, Rudolf

Sto lat w cieniu historii. Pani Jadwiga Pupeć świętuje wyjątkowy jubileusz w Zamościu

Reklamuj sie w tym artykule

100 balonów, 100 świeczek i jedno wspólne życzenie – w sobotę 25 lipca w gronie najbliższych setne urodziny obchodziła pani Jadwiga Pupeć. Kwiaty i upominki złożył jej osobiście prezydent Zamościa Rafał Zwolak, który przybył dzień przed właściwą rocznicą.

Od Rozkoszówki do Zamościa – wojenne ślady

Jadwiga Pupeć z domu Sowińska urodziła się 26 lipca 1926 roku w Rozkoszówce w gminie Uchanie. Była najstarszym z pięciorga rodzeństwa – Helena i Jan Sowińscy wychowali jeszcze syna i trzy córki, z których dwie młodsze siostry jubilatki żyją do dziś.

Wojna brutalnie przerwała spokojne dzieciństwo. Rodzina Sowińskich została wysiedlona ze swojej wioski i dwukrotnie trafiła do obozu przejściowego w Zamościu. Dom zajęli okupanci, więc Sowińscy koczowali w Uchaniach, a później pracowali u niemieckiej rodziny na zamojskim Majdanie. To właśnie w tych burzliwych latach pani Jadwiga poznała swojego przyszłego męża, Bronisława.

Miłość i praca – fundamenty długiego życia

Ślub odbył się 4 lutego 1945 roku, tuż po zakończeniu okupacji. Młodzi przeprowadzali się kilkukrotnie, ale zawsze pozostawali w Zamościu. Bronisław prowadził gospodarstwo ogrodnicze, a Jadwiga nie tylko pomagała w pracach polowych, ale przede wszystkim zajmowała się domem i czworgiem dzieci. Dopiero gdy pociechy usamodzielniły się, podjęła pracę w domu dziecka.

W 2002 roku owdowiała, ale nigdy nie została sama. Dzieci, wnuki i prawnuki zawsze byli w pobliżu – opiekowali się nią i pomagali, jak tylko mogli. Bliscy wspominają, że pani Jadwiga zawsze była osobą łagodną, spokojną, dobrą i niezwykle pracowitą. Jeszcze dwa lata temu, gdy zdrowie pozwalało, uwielbiała pielęgnować ogród.

Urodzinowa gala w gronie najbliższych

Na sobotnie przyjęcie do Zamościa zjechała cała rodzina – z różnych zakątków Polski, a nawet spoza jej granic. Panią Jadwigę otoczyło 4 dzieci, 5 wnucząt i 9 prawnucząt. To właśnie oni podkreślają, że jubilatka do dziś pozostaje kochającą matką, babcią i prababcią.

W uroczystości uczestniczyli także przedstawiciele lokalnych instytucji. Prezydent Zamościa Rafał Zwolak wręczył pani Jadwidze listy gratulacyjne – od siebie oraz od Prezesa Rady Ministrów. Do życzeń dołączyły się:

  • Maria Stręciwilk-Gościcka, przewodnicząca sekcji emerytów i rencistów Związku Nauczycielstwa Polskiego w Zamościu
  • Małgorzata Nowosad-Pałczyńska, prezes oddziału ZNP
  • Urszula Sobczuk, kierownik KRUS w Zamościu

Lokalny wymiar jubileuszu

Setne urodziny pani Jadwigi to nie tylko prywatna uroczystość, ale także żywe świadectwo historii Zamościa i ziemi zamojskiej. Jej wojenne losy, wysiedlenia i powojenna odbudowa życia odzwierciedlają doświadczenia całego pokolenia. Dla mieszkańców regionu taka postać to symbol wytrwałości i siły rodziny – wartości, które wciąż są tu szczególnie cenione.

Co dalej?

Rodzina zapowiada, że będzie świętować dalej – choć w kameralnym gronie, bo stan zdrowia jubilatki wymaga spokoju. Pani Jadwiga nadal mieszka w Zamościu, a bliscy obiecują, że nie zabraknie jej wsparcia w kolejnych latach. Władze miasta deklarują gotowość do pomocy w każdym zakresie. Źródłem informacji jest Urząd Miasta w Zamościu.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
AW

Agnieszka Wyrzykowska

Reporterka od miejskich historii: pisze o kulturze i ludziach, pokazując Zamość od mniej oczywistej strony.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!